Wstęp Jacek wraz z Martyną pojechali w góry, chcieli zwiedzić parę miejsc, jeszcze przed zaślubinami. W czasie drogi spotkali pewnego mężczyznę, stał on na trasie, gdzie był przez 50km las. Było tam ciemno i ponuro. Martyna strasznie się bała, bo słyszała legendę, że w tym lesie jest jeziorko w którym załamane osoby, które czują się odrzucone popełniają samobójstwa. Mężczyzna machał do nich już z daleka. Zatrzymali się i zaczęli rozmawiać: - O co chodzi? Co pan tu robi? Tutaj jest jakieś odludzie. ~ Nie wchodźcie pod żadnym pozorem do lasu, bo nie wyjdziecie z niego nigdy. - Dlaczego? ~ Nie słyszeliście legendy? - O samobójstwach? ~ Tak, ale nie chodzi tylko o samobójstwa, jeżeli zabije się tutaj jedna osoba, a inna przyjdzie ją szukać, to nie będzie mogła potem stąd wyjść. Będzie ją trzymać ból, cierpienie osoby zmarłej. Uważajcie. Jacek wtrącił się: Dobrze, dziękujemy za ostrzeżenie. Gdy odjechali Martyna zapytała się go, czy on to poważnie potraktował. A facet jak to ...